Czy to koniec reklam pożyczek i kredytów 0% w mediach? Idą zmiany

Wzrasta liczna Polaków z zadłużeniem. Coraz chętniej bierzemy pożyczki nie tylko z banków, ale także od firm, które oferują chwilówki. Zwłaszcza te ostatnie budzą kontrowersje. Na tyle duże, że największa wyszukiwarka internetowa, Google, zapowiedziała, że reklamy takich firm i ofert znikną z wyników wyszukiwania. Śladem Google poszedł polski rząd i planuje wprowadzić ostrzejsze przepisy dotyczące reklamowania pożyczek i kredytów w mediach oraz na billboardach.

Szczególną uwagę zwrócono tu na te reklamy pożyczek 0%, w których bardzo widoczna lub podkreślana jest informacja o braku odsetek, ale nie mówi się wyraźnie o dodatkowych prowizjach i opłatach, oraz o tym, ile wynosi RRSO.

Po zaplanowanych zmianach reklamy takie będą musiały informować o rzeczywistej rocznej stopie oprocentowania, o dodatkowych opłatach i kosztach w sposób tak samo wyraźny i jasny, jak o oprocentowaniu 0%. Przepisy mają zabezpieczać również przed wybiegiem marketingowców, którzy mogliby reklamować swoje produkty bardziej opisowo, bez wskazywania konkretnego oprocentowania. I tym przypadku reklamy będą musiały zawierać informację o RRSO.

Czego można oczekiwać po takich zmianach? Ich celem jest nakłonienie Polaków do rozsądniejszego podejmowania decyzji kredytowych oraz zmniejszenie ilości osób, które wpadają w spiralę zadłużenia. Być może odniesie to pożądany skutek, bo długi są często efektem nieuważnego zapoznawania się z informacjami o kosztach pożyczki albo ich ukrywania przez pożyczkodawców. Magiczne 0% zawarte w reklamie lub opisie pożyczki bardzo działa na wyobraźnię, niezależnie od tego, czy chodzi tu o chwilówkę z takim oprocentowaniem, czy zakupy na 10 lub 20 rat 0%. Zawierając umowę zakupu na takie raty jesteśmy często tak skupieni na komputerze, telewizorze czy innym sprzęcie, jaki zaraz nabędziemy, że nie doczytujemy warunków umowy. Potem okazuje się, że rzeczywiście samo oprocentowanie jest zerowe, ale oprócz niego obowiązuje nas kilka opłat, na przykład za ubezpieczenie.

Można spodziewać się, że specjaliści z agencji reklamowych wkrótce znajdą jakiś inny sprytny sposób na to, by zachęcić do skorzystania z takich ofert, ale póki co, wiele dróg do wprowadzania w błąd klientów mają zablokowanych

Góra

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone jako *.


Góra

Możemy Ci pomóc!

Zapisz się do newslettera i otrzymuj najnowsze informacje!