Darmowe chwilówki – co myślą o nich klienci

Liczba klientów chętnych na darmowe pożyczki, oferowane przez firmy pozabankowe, stale rośnie. Jednak, dziwnym trafem, jak wynika z sondażu niedawno przeprowadzonego dla Provident Polska, nawet co trzeci pożyczkobiorca okazuje się niezadowolony z oferty, z której skorzystał i czuje się oszukany. Co poszło nie tak?

Jeśli wczytamy się dokładniej w odpowiedzi ankietowanych osób, dowiemy się, że w ich przypadku darmowa chwilówka kończyła się jednak koniecznością zapłacenia kosztów dodatkowych. A wszystko to zapewne dlatego, że tak atrakcyjna i rozreklamowana oferta przyciąga nawet tych klientów, którzy nie mają wielkiej potrzeby pożyczenia pieniędzy i w ten sposób finansują swoje nadprogramowe wydatki.

Jeśli dodamy do tego fakt, że firmy pozabankowe oferują coraz większe maksymalne kwoty dostępne w ramach pożyczki za darmo, to otrzymujemy przepis na finansową katastrofę niektórych, mniej opanowanych i lub wyedukowanych ekonomicznie klientów.

Badanie dla Providenta ujawnia także, że wielu z klientów takich firm w ciągu ostatniego roku zaciągnęło średnio 2,5 pożyczki, z czego do 4 na 10 klientów trafiła pierwsza pożyczka za darmo. Świadczy to o tym, jak atrakcyjna jest to oferta i jaką cieszy się popularnością. Sami klienci (jedna trzecia z nich) przyznają, że darmowa pożyczka skłoniła ich do zadłużenia się, pomimo tego, że nie posiadali oni szczególnie pilnych potrzeb. Skusiła ich sama dostępność pieniędzy.

Darmowe czy nie darmowe?

Wracając do kwestii pożyczkobiorców, którzy czuli się oszukani – w ich przypadkach najczęściej okazywało się, że musieli oni spłacać jednak pożyczkę z doliczonymi dodatkowymi opłatami za spóźnienie. Średnio dopłata taka wynosi nawet 42% wyjściowej kwoty pożyczonych pieniędzy, a termin, do jakiego przedłużana jest pożyczka to około dwa miesiące. To prowadziło często do sytuacji, w której, by spłacić pierwszą pożyczkę, osoby takie brały jeszcze średnio dwie kolejne i zamiast na przykład tysiąca złotych, po dwóch miesiącach spłacali półtora tysiąca.

Wnioski?

Z powyższego badania wynika, że ciągle istnieje potrzeba wyregulowania rynku pożyczkowego w taki sposób, aby zapobiec opcji rolowaniu pożyczek. Jeśli zmienią się przepisy, być może zapobiegnie się wielu finansowym patologiom i problemom klientów. Oczekiwana ustawa, nad którą trwają prace w Sejmie będzie miała na celu przede wszystkim ochronę właśnie ich interesów, a nie wsparcie dla firm pożyczkowych.

 

 

Góra

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone jako *.


Góra

Możemy Ci pomóc!

Zapisz się do newslettera i otrzymuj najnowsze informacje!