Sytuacja firm pożyczkowych po zmianach przepisów i wprowadzeniu 500+

Zmiany prawne wprowadzone w marcu tego roku nie oszczędzały firm pożyczkowych. Zmniejszenie dopuszczalnych kosztów pożyczek, zwiększenie minimalnego kapitału zakładowego – to tylko niektóre z zaostrzeń, z jakimi muszą się zmagać. Do tego sporo namieszało wprowadzenie programu 500+. Nie dziwią więc wyniki badań, według których nawet 40% firm pożyczkowych deklaruje, że ich sytuacja uległa znacznemu pogorszeniu.

Ten rok nie był zbyt udany dla firm pożyczkowych. Już od stycznia musiały wprowadzać pewne zmiany w odpowiedzi na przepisy prawne. Od pierwszego kwartału każda z firm musi płacić na utrzymanie urzędu Rzecznika Finansowego, a te o największych dochodach również  podatek bankowy.

Od marca z kolei weszła długo oczekiwana przez niektórych, a niechętnie witana przez innych, nowelizacja ustawy antylichwiarskiej. Wraz z jej wprowadzeniem firmy pożyczkowe mogą pobierać od klientów opłaty dodatkowe na kwoty nie większe 25% kwoty pożyczki i 2,5% za każdy miesiąc umowy. Znacznie zmniejszyło to dochody niektórych firm.

Inną zmianą po marcowej nowelizacji było ograniczenie form działania firm pożyczkowych wyłącznie do spółek akcyjnych lub spółek z o.o. Ich kapitał zakładowy musi wynosić teraz co najmniej 200 tysięcy złotych.

Pesymistyczne wizje

Wymienione zmiany  sprawiły, że obecnie 17 z 40 firm należących do Związku Firm Pożyczkowych deklaruje pogorszenie swoje kondycji. Jedynie 2 z nich uważają, że w ostatnim czasie ich sytuacja się poprawiła.

Co gorsza, pożyczkodawcy nie mają też większych nadziei na pozytywną odmianę swojego losu. Ciekawostką jest fakt, że na tak negatywne prognozy wpłynęło wprowadzenie programu 500+. Dodatkowe pieniądze otrzymywane co miesiąc przez rodziny o niższych dochodach sprawiły, że przestały one poszukiwać wparcia finansowego u firm pożyczkowych.

W ostatnim czasie firmy pożyczkowe nie tylko mają mniej klientów, ale także rzadziej przyznają pożyczki tym, którzy się do nich zgłaszają. Statystyki Związku Firm Pożyczkowych pokazują, że do niedawna pożyczkę otrzymywało 4 na 10 wnioskodawców. Dziś, tylko 3 na 10 wniosków rozpatrywanych jest pozytywnie. Po części winić należy za to zmienione wymagania  w kwestii sprawdzania zdolności kredytowej klientów. Zmieniło się też samo podejście wielu firm, które nie chcą już mieć jak najwięcej klientów, a bardziej zależy im na tych, którzy z większym prawdopodobieństwem pożyczkę oddadzą. Z tego też powodu już prawie 30 firm pożyczkowych sprawdza historię kredytową klientów w rejestrach dłużników. Tym samym dostarcza informacje o tym, jak przebiega spłacanie długu u nich.

Góra

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone jako *.


Góra

Możemy Ci pomóc!

Zapisz się do newslettera i otrzymuj najnowsze informacje!