Tania pożyczka nie taka tania – uwaga na świąteczne promocje chwilówek i pożyczek

A może tania pożyczka na święta? Na takie oferty w okresie przedświątecznym najłatwiej nabierają się babcie i dziadkowie. Czy to naiwność, czy niemożność odmówienia dzieciom i wnuczkom? Po świętach niestety poza radością z prezentów zostają długi, których koszt wynosi nawet 300 lub 400 procent rocznie. Nie warto kusić się na oferty parabanków, a każdą umowę pożyczki należy czytać kilkukrotnie.

Okres przed Bożym Narodzeniem to czas, kiedy wszelkie banki i firmy udzielające pożyczek online przeżywają oblężenie. Najczęstszymi klientami w takich miejscach są najstarsze i najbiedniejsze osoby – emeryci, renciści. Instytucje i firmy udzielające pożyczek lubią takich klientów, ponieważ dysponują oni stałym (choć niewysokim) dochodem, a przy opóźnieniach z płatnością łatwo windykować od nich pieniądze. Niestety, smutny fakt jest taki, że rzadko kiedy dziadkowie i babcie zaciągają zadłużenie w swoim imieniu.

Często zdarza się, że za namowami (a nawet szantażem) starsze osoby robią przysługę swoim dzieciom lub wnukom. Kiedy jednak osoby, które rzeczywiście korzystają z takich pożyczek przestają je spłacać, to do seniorów udają się komornicy.

Chwilówki – najgorsze, najdroższe

Wielu pożyczkobiorców w starszym wieku nie do końca zdaje sobie sprawę z tego, jakie są konsekwencje podpisywanych dokumentów. Dzieje się tak zwłaszcza w przypadku najmocniej reklamowanych chwilówek, które obiecują natychmiastową wypłatę pieniędzy. Jak podaje rzecznik Krajowej Rady Komorniczej, pieniądze od takich firm rzeczywiście dostaje się w chwilę, ale ta sama chwila jest początkiem problemów z zadłużeniem. Nierzadko zdarza się, że jedną pożyczkę spłaca się, biorąc drugą. Tak powstaje kilka zleceń egzekucyjnych na jedną osobę.

Byle nie szybko

Rzecznik Izby Komorniczej w Katowicach wspomina, że w takich sytuacjach nie raz dochodzi do nieszczęść. Bywa, że w krótkim czasie ludzie tracą cały dorobek swego życia. Dzieje się tak min. dlatego, że pracownicy parabanków przechodzą specjalne szkolenia jak manipulować klientami. I sami są poddani specyficznemu „praniu mózgów”. Firmy, w których pracują, pożyczają pieniądze nawet na kilkaset procent rocznie. Raz wchodząc w ten system, trudno się z niego wydostać.

Warto uważać na wszystkie szybkie pożyczki, warto również przestrzegać przed nimi znajomych seniorów, emerytów. Niestety, póki co państwo nie widzi żadnych przeszkód w tym, by całe rodziny traciły przez nie dachy nad głowami. Mimo tego, niektórzy nadal postrzegają parabanki jako zbawienne instytucje, które oferują pieniądze szybko, bez zaświadczeń o zatrudnieniu i obecnych zarobkach. Wystarczy 15 minut i dowód osobisty.

Jak wygląda to w rzeczywistości? Rzeczniczka UOKiK, Małgorzata Cieloch mówi, że oprócz wysokich kosztów pożyczki pobierane są prowizje i dodatkowe opłaty, np. za odbieranie rat bezpośrednio w domu klienta. Przykładowo, firmy oferujące pożyczki, że ich koszt dla kwoty 800 zł wyniesie 35%. Tymczasem, po doliczeniu opłat, rzeczywiste oprocentowanie wynosi ok. 311%.

Czy istnieją uczciwe parabanki?

Firmy pożyczkowe, które udzielają pożyczek na niewysokie kwoty, rocznie przekazują swoim klientom 4 miliardy złotych. Najczęściej znajdują chętnych w województwie śląskim, pomorskim i mazowieckim. Ich koszty sięgają jednak do kilkuset procent rocznie.

Rząd podjął już działania, by ograniczyć szkodliwość firm parabankowych. Być może część z nich już wie, jak ominąć zapowiadane zmiany. Jeśli tak, odbije się to z pewnością na klientach, i to tych najbiedniejszych. Po tego typu pożyczki zgłaszają się bowiem najczęściej osoby, które nie mają zdolności kredytowej i są w trudnej sytuacji. UOKiK walcząc z parabankami nałożył na nie wiele kar i prowadzi kilkadziesiąt różnych postępowań. Tylko w grudniu 2013 roku na dwie spółki – Baltic Money i Pomocna Pożyczka (dawny Skarbiec) nałożył powyżej 500 tysięcy złotych kary.

Gdzie szukać pomocy?

Jeśli wystąpią problemy ze spłatą zaciągnięto długo, najpierw najlepiej skontaktować się z samą instytucją która jej udzieliła. Jeśli jednak istnieją podejrzenia, że instytucja ta stosuje działania sprzeczne z obowiązującym prawem, najlepiej będzie zgłosić się do miejskich/powiatowych rzeczników praw konsumenta. Istnieje także specjalny numer infolinii, gdzie można zaczerpnąć pomocy w takich sytuacjach: 0 800 007 707. Bezpłatną pomoc oferują także eksperci zrzeszeni w Stowarzyszeniu Konsumentów Polskich i lokalnych oddziałach Federacji Konsumentów. Wiele przydatnych informacji można znaleźć także na stronie intranetowej UOKiK.

Góra

5 Komentarzy

  • Zazwyczaj to co jest w promocji i tak wychodzi drożej, więc w tym przypadku nie dziwi mnie, że ludzie dają nabierać się na takie coś.

  • W takich wypadkach dobrze jest dokładnie przeczytać umowę – to raz, a dwa: porównać oferowaną ‚ świąteczną chwilówkę ‚ z innymi, żeby po prostu nie przepłacić.

  • Podobnie jest z ciuchami, niby promocja, a co się okazuje? Dany produkt jest jeszcze droższy niż przed promocją. Trzeba uważać.

  • Nie sądzę, że chwilówki są najdroższe. Kwestia poszukania dobrej oferty. Brałam kilka pożyczek przez internet i w większości była to pożyczka za darmo – oddałam taką samą kwotę, jaką pożyczyłam. Zdarzyło też wziąć się w Vivusie 1000 zł i po miesiącu oddałam 1100. Zważywszy na wygodę i szybkość otrzymania pieniędzy nie byłą to wcale wygórowana kwota odsetek.

  • Oszustów nie brakuje, więc trzeba uważać. Jak już ktoś musi pożyczyć to najlepiej skorzystać z pożyczek internetowych bo tam wszystkie koszty są zawsze podane na stronie firmy i na spokojnie w domu, przed komputerem można wszystko analizować. Jak bierzemy chwilówkę w biurze to nie ma czasu na zapoznanie się z umową a i konsultant na ciska na szybki podpis, żebyśmy nie zagłębiali się w małe literki na umowie.


Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone jako *.


Góra

Możemy Ci pomóc!

Zapisz się do newslettera i otrzymuj najnowsze informacje!