Monit i wezwanie do zapłaty

Monit oraz wezwanie do zapłaty nie są słowami synonimicznymi, oznaczają dwa różne dokumenty. Każdy z nich ma na celu skłonienie klienta do spłaty długu oraz rozliczenia się ze zobowiązania finansowego.

Monit jedynie przypomina o zaległej płatności, czyli pożyczce pobranej na podstawie umowy podpisanej z firmą pożyczkową. Nie następuje po nim windykacja – instytucja pożyczająca chce odzyskać własne pieniądze i dlatego prosi klienta w delikatnej formie o zwrot finansów. Ma na względzie to, że jesteśmy ludźmi i opóźnienia mogą być związane z chorobą, chwilowym brakiem finansów, zapominaniem. Monit wysyłany jest albo smsem, czyli wiadomością przesłaną na telefon komórkowy, albo pocztą elektroniczną. Smsy wysyła się w terminach 7, 14, 21 i 28 dni od dnia spłaty zobowiązania finansowego. Monit w formie papierowej, czyli list, wysyła się po upływie 7 i 21 dni. Monit ma swój koszt i wynosi in do kilku dziesięciu złotych, w zależności od firmy. Nie warto zatem czekać na monity i ponaglenia, lepiej oddać pieniądze w umówionym terminie, bez stresów i nerwów, a także bez dodatkowych kosztów.

Jeżeli klient przemilczy monit, nie zareaguje na takie pismo czy smsa, wówczas firmie pozostaje inna forma przypominania, czyli wezwanie do zapłaty. W przedsądowym wezwaniu do uregulowania płatności firma poda ostateczny termin spłaty pożyczki oraz poinformuje o tym, co grozi opornym pożyczkobiorcom, czyli, na przykład o możliwości wpisania do Krajowego Rejestru Dłużników. Kolejne wezwanie będzie zapewne ostatnim. Później nastąpi windykacja, obarczona sporymi, dodatkowymi kosztami. Wezwanie do zapłaty jest drogie – klient musi zapłacić 100 złotych. Przykładowo, jeśli pożyczka wyniosła 250 złotych, później nastąpiły dwa monity i dwa wezwania, to klient musi wyasygnować aż 240 złotych za cztery pisma. Jest to bardzo drogie rozwiązanie, dlatego najlepiej regulować pożyczkę online w ustalonym terminie.

Góra

Możemy Ci pomóc!

Zapisz się do newslettera i otrzymuj najnowsze informacje!